Wszystkie »

  • Wpisów:13
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:195 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 693 / 222 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
CZWARTEK:
jajecznica ze szczypiorkiem, dwa kabanosy
banan
tuńczyk, mieszanka ciemnego makaronu z kaszą jęczmienną i groszkiem, żółta papryka
popcorn
+1,5 l wody, 2 kawy z mlekiem, gorąca czekolada
*15 minut bieganie, 15 minut rozciąganie*

PIĄTEK:
dwie kromki chleba słonecznikowego z twarogiem i szczypiorkiem
kiwi, pół mandarynki, kawałek jabłka, jogurt naturalny
makaron gryczany z sosem pomidorowym i mini pulpetami z mięsa mielonego
dwa wafle ryżowe z miodem, jeden suchy
+2 l wody, kawa z mlekiem, 2 herbaty owocowe
*10 minut rozgrzewka, 50 minut FBW, 10 minut rozciąganie*

SOBOTA:
banan, mandarynka
pierś z kurczaka z grilla, kasza jęczmienna, podsmażana marchewka z natką pietruszki
jogurt grecki z owocami, wafel ryżowy
+1 l wody, kawa z mlekiem
*15 minut bieganie, 15 minut rozciąganie*


Dopiero robiąc piątkową pastę obiad zdałam sobie sprawę jak dawno nie gotowałam! I jak się za tym stęskniłam. Jednocześnie też dawno się tak nie rozczarowałam, bo pięknie pachniało gdy wszystko się gotowało, a w smaku było bardzo przeciętne. Dlatego nie dodaje przepisu, nie był wart polecenia. I piekłam też "fit" ciacho, ale w bilansie nie ma, bo było paskudne i zjadłam tylko gryza.

Przestałam przechodzić do marszu podczas biegania. Co prawda biegam połowę czasu mniej, ale bez przystanków i szybciej. A co najważniejsze pierwszy raz poczułam przyjemność z biegania i skok endorfin po. Chyba mój organizm woli krótsze, ale intensywniejsze treningi ;D

Zaczął się nowy semestr i mam dwa razy więcej zajęć, najpierw rano, a potem popołudniu, "bo matura". Dlatego przez najbliższy czas będę dodawać wpisy za pare dni i nie zaglądać do was, bo po prostu nie mam kiedy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie pisałam, bo mi się nie chciało.

Święta spędziłam cudownie, oprócz cioci przyjechali wszyscy z rodziny, było tłoczno i wesoło :D W sylwestra poszłam napić się z kuzynkami i poszlajać po mieście, odwiedziłyśmy po drodze parę pubów. Było fajnie, bo pierwszy raz zdecydowałam się spędzić z nimi czas (oprócz takich "wymuszonych" zajęć w domu gdy jesteśmy skazane na swoje towarzystwo) i okazało się, że razem całkiem fajnie się bawimy. Ale ten kac... ;D

Zauważyłam, że wolne mi nie służy. Podczas przerwy świątecznej się rozleniwiłam, zaniedbałam trochę posiłki i bieganie. Od drugiego powrót do szkoły i mimo że jej nie lubię to jakoś lepiej psychicznie się czuję.


Nowy rok, bla bla bla. Dzień jak codzień, rok jak każdy inny. Jedynym plusem jest to ze pojawiło się tu pare nowych osób. Chyba ktoś tu złożył postanowienia noworoczne ;) Ja ich nie mam, nie wierze w to, bo zazwyczaj i tak ich nikt nie dotrzymuje i śmieszy mnie ten coroczny nawał ludzi na siłowni/bieganiu itd.
Ale nie mam nic przeciwko (no trochę do mojej miejscowej siłowni bo wczoraj nie mogłam sie dobrać do sprzętu ;p) kazda chęć zmiany siebie na lepsze i kazda okazja jest dobra ;)


Dobra, koniec gadania, wczorajszy bilans:
6 - dwie kromki chleba słonecznikowego z hummusem i ogórkiem
10 - banan
14 - ryż z jabłkiem i cynamonem
18 - cztery wafle ryżowe z miodem

2 litry wody, 2 kawy z mlekiem, szklanka Dr Witta

  • awatar Gość: @فراشة: o dobrze żeś się ujawniła bo tyś dopiero jest monotematyczna i nudziara, rekord!!!
  • awatar فراشة: @gość: Bardziej ty, niż ona :P
  • awatar Gość: aleś ty nudziara, weź już się nie ośmieszaj i wyjdź stąd raz na zawsze!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
CZWARTEK:
6 - jajecznica ze szczypiorkiem z trzech jaj, kiełki
10 - trzy kromki chleba razowego z hummusem paprykowym i pomidorem
14 - kasza gryczana, pierś z kurczaka i warzywa w sosie meksykańskim
18 - łosoś, dwa wafle ryżowe z dżemem

Plyny: 2 litry wody, 2 kawy z mlekiem, kakao

Rest day


PIĄTEK:
6 - owsianka z jabłkiem i cynamonem
10 - kiwi, ćwiartka pomarańczy, jagody goji, jogurt naturalny
14 - szaszłyki (kurczak, cebula, cukinia, papryka czerwona), sałatka z ryżem, mozzarellą i czarnym sezamem
19 - 2 kromki chleba razowego z hummusem, pomidorki

Płyny: 1,5 litra wody, 2 kawy z mlekiem, białko z wodą

10 minut rozgrzewka
50 minut FBW z ciężarami
5 minut ABS
10 minut rozciąganie

SOBOTA:
6 - trzy kromki chleba razowego z serkiem wiejskim
10 - banan
14 - ryż z warzywami i kurczakiem w domowym sosie słodko-kwaśnym (http://jestpysznie.pl/domowy-sos-slodko-kwasny-do-kurczaka-i-ryzu/)
18 - dwa oscypki

Płyny: 2 litry wody, 2 kawy z mlekiem, białko z wodą

30 minut marszobieg przełaje
5 minut rozciąganie

Minusy za wszystkie trzy dni za brak nauki.




Niby nie mam zajęć a czuję się bardziej zabiegana niż zwykle. Stąd wpis za trzy dni.

Za radą @Badbunny odnośnie techniki ćwiczeń wydrukowałam jak je poprawnie wykonywać i przypięłam na ścianę. Zamieniłam też hantle na nieco cięższe ciężarki. Strasznie polubiłam ćwiczyć z ciężarami a jeszcze do niedawna się tego bałam. Przeciwnie natomiast jest z bieganiem... Mam wrażenie, że za każdym razem idzie mi coraz gorzej i jestem zła na siebie, że po jednym km (jedynym!) mam zadyszkę i muszę się przejść, by nabrać sił...

Odebrałam książkę kucharską za darmo (no dobra, za grosza) z biedry. Muszę na dniach ją przejrzeć i pozaznaczać godne uwagi przepisy. Ale to w przyszłym tygodniu, na razie mam dość myślenia o jedzeniu gdy widzę ile mama kupiła żarcia na świąteczną wyżerkę. Poza tym ostatnio dużo czasu spędzam w kuchni.

Zrobiłam dziś sobie domowe spa i postanowiłam robić je raz w tygodniu. Przyda mi się.

No i mamy Święta... Nie czuję się jakoś na nie gotowa, nie przepadam za nimi... Mimo wszystko wam życzę wesołych. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Minął pierwszy tydzień odkąd z wami jestem. I na pewno nie ostatni ;) Bez przedłużania, chcę podsumować moje zmagania:

Jestem w miarę zadowolona *jak na początek* to poszło mi spoko.
Jednak jest parę rzeczy, które chciałabym poprawić:
❄ przykładać wagę do posiłków okołotreningowych (poczytać o tym i zrobić ściągę)
❄ prowadzić dokładniejsze wpisy
❄ wziąć się za naukę!!
❄ marnować mniej czasu i liczyć czas spędzany na laptopie/telefonie
❄ bardziej przykładać się do treningów, dokładać np. interwały po treningach i ćwiczenia na brzuch
❄ utrzymywać porządek!

Dodatkowe plany na ten tydzień:
❄ zużyć wszystkie produkty w kuchni (zrobić porządki w lodowce i spisać co do kiedy zjeść)
❄ poszukać przepisów na ten tydzień i zrobić zakupy
❄ poczytać o masce na włosy i na twarz i kupić takowe
❄ ugotować ciasto/ciastka na święta
❄ trzymać umiar w święta
❄ przebiec 5 km bez postojów
❄ zapalić ostatniego *w życiu* papierosa


Jak coś mi się zapomni to dopiszę. A wpis z bilansem wieczorem albo jutro. :)
  • awatar absolutelynot: Powodzenia z ta lista i zdecydowanie powodzenia z tym paleniem!
  • awatar فراشة: Też zużywam resztki z lodówki. Zostało mi trochę mrożonych owoców i aloes.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*JADŁOSPIS*
6 - owsianka z jabłkiem i cynamonem
10 - dwie mandarynki, 3 jajka na twardo bez żółtek
14 - łosoś, sałatka z ryżem, mozzarellą i czarnym sezamem (https://zdrowe-odzywianie-przepisy.blogspot.com/2014/11/saatka-z-ryzem-mozzarella-i-czarnym.html?m=1)
18 - barszcz czerwony z warzywami, kromka chleba razowego

*AKTYWNOŚĆ*
30 minut marszobiegi przełaje
5 minut rozciąganie


Polecam sałatkę! Bardzo prosta i szybka do zrobienia a jaka pyszna! Genialne połączenie smaków, idealna do obiadów albo na szybką przekąskę do lunchboxa :)
Kolejny aktywny dzień. Jestem padnięta, ale zadowolona. Muszę się dziś porządnie wyspać, bo jutro z samego rana jadę do cioci, bo na święta wyjeżdża. Planuje się spokojny (ale też nieproduktywny) dzień i pewnie będzie cheat meal. Dobranoc.
 

 
*JADŁOSPIS*
6 - twaróg z papryką żółtą, dwie kromki razowego chleba
10 - duży banan
14 - barszcz czerwony (domowej roboty, jebać proszki) z uszkami
18 - pierś z kurczaka z grilla, surówka (świeży szpinak, rukola, pomidorki, awokado, papryka żółta, sos vinegrette)

Płyny: 1,5 litra wody, 2 kawy z mlekiem, białko z wodą

*AKTYWNOŚĆ*
10 minut rozgrzewka
45 minut FBW z ciężarami
10 minut rozciąganie

Dzisiejszy dzień był totalnym przeciwieństwem wczorajszego :) Humor po treningu mi się zdecydowanie poprawił i zrobiłam wszystko co sobie rano zaplanowałam.
Nastrój mi się psuje, więc idę spać. Dobranoc ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*JADŁOSPIS*
6 - 3 kromki chleba razowego z hummusem
10 - mandarynka, jabłko, pół banana, jogurt naturalny
14 - curry z soczewicą, ryż brązowy
18 - knoppers, wafle ryżowe z czekoladą

Płyny: 0,5 litra wody, 2 kawy z mlekiem


Wczoraj był paskudny dzień... Koło południa zaczęła boleć mnie głowa, potem doszło osłabienie jeszcze większe niż zwykle i ból brzucha. A psychicznie chyba lepiej nie pisać... Zrobiłam sobie mały cheat meal, niby nic złego, ale i tak powinnam go sobie odpuścić, bo niedługo wpadnę w nawyk zajadania smutków.
Zrobiłam sobie day off od wszystkiego - tu natomiast nie mam do siebie żalu. Dzisiaj mimo, że obudziłam się w równie paskudnym humorze, czuję że mam naładowane bateryjki (ale akurat treningu i picia wody powinnam się trzymać).
Na dzisiejszy dzień planuję porządny trening, ugotowanie pysznego obiadu, długi spacer po zaśnieżonym mieście i sprzątanie.

P.S.: Dziś mam ostatnie zajęcia w tym roku <3
 

 
(wpis za wczoraj)

*JADŁOSPIS*
6 - omlet z 3 białek, szczypiorek, pomidorki, dwie małe kromki chleba razowego
10 - mandarynka, jabłko, pół banana, jogurt naturalny
14 - curry z soczewicą (http://lanika.pl/curry-z-soczewica/), ryż brązowy
18 - mozzarella, pomidor, oliwki zielone, świeża bazylia

*AKTYWNOŚĆ*
5 minut rozgrzewka
30 minut marszobiegi przełaje
5 minut rozciąganie

Płyny: 2 litry wody, 2 kawy zbożowe z mlekiem, białko z wodą


Polecam przepis na curry! Nie spodziewałam się, że będzie takie smaczne. Wyszło bardzo dużo, więc będzie też na dzisiaj. :)

Nie zadowoliło mnie wczorajsze "bieganie". Znowu musiałam przechodzić do marszu i to chyba nawet częściej. A wiecie czego to wina? Oczywiście tego, że przez całe życie się nie ruszałam, biegałam tylko za autobusem, na obiady jadłam pizzę, nie ruszałam dupy z wyra jak nie musiałam, no i - wisienka na torcie - palę jebane fajki. W sumie dlaczego jak całej reszcie powiedziałam stanowcze "nie" to tym małym, wstrętnym zawiniątkom już nie? Nie mogę uważać się nigdy za osobę ze zdrowym trybem życia i jednocześnie palić jakby nigdy nic. Boję się, bardzo się boję znowu próbować rzucić i przechodzić przez ten syf (chyba tylko nałogowy palacz zrozumie...), ale po prostu muszę i C H C Ę .
Chcę nie martwić się chorobami, mieć dobrą wydolność i kondycję, ładną skórę, paznokcie, zaoszczędzone pieniądze.
Najwyższy czas rzucić raz na zawsze.
  • awatar CelestinDafne: Jak mi udało się rzucić to i tobie się uda. Wierzę w ciebie! Dasz radę! :)
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Powiedziałam sobie dość! Jak już mama tak powiedziała to znaczy że jest tragicznie! Zaczęłam od biegania ; szło to jakoś tak, że 4 min biegu 2 min marszu ;) Damy radę kochaną! :* Ja też chcę rzucić palenie! Ale jak nie mam co zapalić to kurwicy dostaję :(
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Bardzo ładne posiłki ;* ! Pamiętam moje początki odchudzania...miałam takie same zwyczaje... Pamiętam jak siedziałam w fotelu przed lapkiem a mama mi chodziła do sklepu po słodycze bo nawet mi się dupy nie chciało ruszyć dwa bloki obok - była tragedia! 73kg żywej wagi! Zawsze wyslugiwalam się mama aż w końcu powiedziała to "Niedługo będziesz szersza niż wyższa i w te drzwi od pokoju się nie zmiescisz"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
JADŁOSPIS
6 - jajecznica z trzech jaj, kiełki, czerwona papryka
10 - jagody goji
14 - pierś z kurczaka z grilla, ryż, surówka (mix sałat, szpinak świeży, pomidorki, papryka żółta, awokado, cebulki, sos vinegrette)
18 - cztery małe kromki chleba razowego 7 ziaren z hummusem paprykowym i ogórkiem zielonym

Płyny: 2 litry wody, 2 kawy zbożowe z mlekiem, kakao, białko z wodą

AKTYWNOŚĆ
10 minut rozgrzewka
(nie mierzyłam czasu, ale 30 minut raczej było) FBW, 4 serie po 12 powtórzeń:
Nogi: przysiady ze sztangą
Plecy: dzień dobry ze sztangą
Klata: rozpiętki z hantelkami na ławeczce
Barki: naprzemienne żołnierskie wyciskanie hantli
Biceps: uginanie ramion ze sztangą
Triceps: prostowanie ramion z hantelkami za siebie w opadzie tułowia siedząc
(waga ciężarów: sztanga - 7,5 kg, hantelki po 2 kg;
przerwy między seriami i ćwiczeniami - około 45 sekund)
5 minut rozciąganie

*Jeśli coś źle robię nie bójcie się zwrócić mi uwagi, dopiero zaczynam*


Byłam dziś z mamą na zakupach, sama przyznała, że w sumie nie ma co w domu jeść. Chyba z 3 godziny szukałam przepisów, wybierałam, by były smaczne, zdrowe i w miarę proste, bo zawsze miałam z gotowaniem na bakier. I wiecie co? Teraz jest to bardzo odczuwalne. Nie potrafiłam tego ogarnąć, tyle propozycji dań, tyle składników. W końcu się udało, mam pomysł i składniki na obiady na cały tydzień. Ciekawe tylko jak wyjdą. xD No i drogo wyszło... Nie jesteśmy przyzwyczajone, bo zawsze jedliśmy w domu albo najzwyklejsze dania albo jakieś gotowce, a dzisiaj wydałyśmy na same warzywa mnóstwo kasy.
Przy okazji chciałam polecić apkę Listonic do robienia listy zakupów. Automatycznie ustawia je kategoriami, na zakupach wystarczy kliknąć na produkt z naszej listy, by go odhaczyć (i zlatuje na dół listy by nam nie zawracać głowy), można wybrać sklep i zobaczyć jakie mają aktualnie w nim promocje, są przepisy na które automatycznie możemy pobrać listę zakupów i dodatkowo pod listą wyświetlają się ciekawostki odnośnie produktów, które wpisaliśmy. Jak dla mnie bomba. ;)

Czego dziś nie zrobiłam/Do poprawienia:
❆ nie uczyłam się
❆ nie wyszłam na spacer
❆ źle zarządzałam czasem, za dużo spędziłam go przed komputerem
  • awatar فراشة: Odkąd inwestuję $ w dobrej jakości pożywienie, nie choruję i nie mam problemów ze zdrowiem, co przekłada się na to, że nie muszę wydawać na lekarstwa. Warto inwestować w siebie! Gwarancja dobrego samopoczucia. Jedząc wtedy, kiedy czujesz głód będziesz jadła mniej, więc więcej również zaoszczędzisz. Jedząc pożywne pokarmy, nasycisz się nimi na dłużej, niż daniami gotowcami :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
6 - trzy kromki pełnoziarnistego chleba z twarożkiem i ogórkiem zielonym
10 - trzy oscypki
14 - ryż, jajko sadzone, warzywa na patelnię
18 - ryż z duszoną gruszką, jogurtem naturalnym i cynamonem

Płyny: 2 litry wody, 2 kawy zbożowe z mlekiem

AKTYWNOŚĆ
30 minut bieganie/marszobieg przełaje
10 minut rozciąganie


O matko, ale spróchniałam :D Nie wiem czy zaliczyć dzisiejszą aktywność do biegania czy już do marszobiegów. Co jakieś 500 m robiłam sobie przerwę przechodząc do marszu, by uregulować oddech. Kondycja leży totalnie! Kiedyś biegałam po 5 km, bez przerw i w miarę dobrym tempie, a teraz? Moją motywacją jest to, że jak już polepszę biegowe osiągi do naprawdę niezłych to przyznam się jaki dziś miałam tempo. Teraz nie napiszę, bo WSTYD. :P

Miałam dziś robić tę potrawkę o której wczoraj wspominałam. Rano uzgodniłam z mamą co jest w kuchni a co dokupić. I dupa, bo to co niby mieliśmy to było po terminie, przyprawy były zwietrzałe, a mięso było nieświeże... Dobra ja jestem bałaganiarą, ale to jest przesada. Kuchnia to jednak kuchnia, tu się gotuje i je, a jedzenie to jednak jedzenie... Niezbyt zdrowo (i smacznie...) jeść coś starego co w sumie do jedzenia już się nie nadaje. :/ Najgorsze jest to, że mama w tym nie widzi problemu. W sensie nie w samym jedzeniu starego mięsa (XD), ale w tym, że takie rzeczy po prostu trzyma się w domu zamiast przejrzeć wszystko raz na jakiś czas (niektóre produkty straciły ważność 3 lata temu...). Chciałam to zrobić, ale już zaczęło dochodzić do kłótni, bo "jedzenia nie wolno marnować" (ee? co?? really?). Stąd taki mało urozmaicony bilans, musiałam kombinować co mogę zdrowego i pożywnego zjeść. Jutro pewnie będzie równie beznadziejny...

Źle się dziś czuję. Jestem jakaś wrażliwa na wszelkie niepowodzenia, sfrustrowana tym wszystkim i niezmiernie w k u r w i o n a . Chyba okres mi się zbliża. Oby przyszedł szybko, bo serio ktoś ucierpi przez moje humorki.
  • awatar CelestinDafne: Mój chłopak też nie lubi marnowania jedzenia. Zawsze wyrzucam przeterminowane produkty kiedy jego nie ma w domu. A co do siemia lnianego. Można go używać do koktajli, owsianek albo zalać wrzątkiem poczekać aż trochę spęcznieje i wypić. Ja muszę jeść co jakiś czas siemię bo mam problemy z trawieniem. Wspomaga prace jelit i żołądka. Zresztą to błonnik więc daje uczucie sytości. :) Tylko uwaga ma dużo kalorii.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej, hej :)
Co do ostatnich trzech dni: było spoko. Ale tylko tyle.
Testowałam przez ten czas o jakich porach najlepiej pasują mi posiłki, porównywałam o czym najczęściej w ciągu dnia zapominam, by dać przypominajki, ogólnie dałam sobie te dni na "rozgrzanie się". :)

Dzisiaj myślę, że jestem już gotowa zacząć pełną parą (albo przynajmniej tak myślałam rano jak robiłam zarys tego wpisu xD).

*JADŁOSPIS*
6 - jajecznica z trzech jaj, kiełki, rukola, rzodkiewki
10 - warzywa na patelnię, 2 chrupkie z nasionami, kefir
14 - tuńczyk, ryż, surówka
18 - owsianka z suszonymi owocami i orzechami

Płyny: 2 litry wody, kakao, 3 kawy zbożowe z mlekiem

*TRENING*
10 minut rozgrzewka
30 minut ćwiczeń siłowych bez sprzętu z FitnessBlender
5 minut rozciąganie


Co do tych warzyw na patelnię: pierwszy raz kupiłam z Hortexu (bo drogi) i na pewno nie ostatni! Jednak dzisiejszy mix (z przyprawą orientalną) przeznaczę zdecydowanie na potrawki do ryżu. Gdy je jadłam aż się o to prosiły, będą idealne. :) Polecam!
Dołączyłam do wyzwania u: http://beliveyourself.pinger.pl/
Dzisiaj 45 minut treningu. Wczoraj nie ćwiczyłam.

A co do pielęgnacji twarzy to jednak metoda 4-2-4 nie jest dla mnie. Zdecydowanie zbyt czasochłonna.

Większość wolnego dziś czasu spędziłam na porządkach. Jestem PRZEOKROPNĄ bałaganiarą. Dzisiaj zajęłam się pokoikiem, w którym z mamą mamy graciarnię. Chcę tam ogarnąć i posegregować rzeczy, ale zajmie mi to kilka dni... Zresztą w całym domu muszę ogarnąć, dość życia w wiecznym nieładzie, chcę by było zawsze schludnie i pachnąco.

PORZĄDKI #plan
❆ 1 godzina codziennie na graciarnie
❆ 1 czynność codziennie w pokoju (np. porządki w szafie, segregacja książek itp.)
❆ 1 czynność codziennie w domu (kuchnia, łazienka itd)
❆ 20 minut na sprzątanie codzienne (zamiatanie itp)
❆ odkładanie rzeczy na miejsce (!!!!)

Jeśli nie wyrobię się do Świąt (a uwierzcie, że to możliwe...) to na Święta robię przerwę. Na Sylwestra natomiast już CAŁE MIESZKANIE ma lśnić, bo mama zaprasza gości.


Czego dziś nie zrobiłam/Do poprawienia:
❆ nie pouczyłam się...
❆ nie byłam na spacerze
❆ spałam w dzień :/

Jutro dodatkowo do zrobienia:
❆ maska na włosy
❆ ozdobić mieszkanie na Święta
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Ja rzuciłam na 2tyg ale z e-papierosem potem go zlamalam xd Ja teraz używam szamponu z odżywka z Nivea ale jakoś ta odżywka w nim się nie sprawdza... :/ Cieszę się ogromnie, że dołączyłaś do wyzwania! :* i brawo ze od razu 45 minut! :* Ja też jestem bałaganiarą :D dobrze że chłopak lubi porządek :D
  • awatar HelplessSoul: Ja też mam problem z porządkiem podobno z wiekiem to przechodzi, ale cóż ja wciąż bałaganiara i codziennie sprzątam by kolejnego dnia móc nabałaganić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Hej, chyba większość z was kojarzy co to tak zwany bullet journal. Po wielu próbach zakładania zeszytów, notesów postanowiłam wypróbować opcję wirtualną.
Zaczynam od rzeczy podstawowych, chcę wyglądać i czuć się zdrowo.


❄ pielęgnacja skóry i włosów:
▹ mycie cery metodą 4-2-4
▹ nawilżanie całego ciała kremami
▹ peelingi kawowe co 2 dni
▹ mycie włosów metodą OMO (przynajmniej spróbowanie)
▹ maska na włosy raz na tydzień
▹ dogłębne nawilżanie włosów raz w tygodniu
▹ delikatne obchodzenie się z włosami
▹ nakładanie oleju rycynowego na rzęsy

❄ zdrowie
▹ picie minimum 1,5 litra wody dziennie (rano woda z cytryna i ogórkiem)
▹ jedzenie o tych samych porach
▹ zdrowe jedzenie
▹ kombinowanie w kuchni, nauka gotowania
▹ suplementacja

❄ kondycja
▹ 3x w tygodniu trening siłowy
▹ minimum 2x w tygodniu bieganie
▹ porządne rozciąganie całego ciała po treningach

❄ nauka
▹ 20 minut z matmy
▹ 30 minut z historii
angielski
▹ 1 godzina z gramatyki
▹ słówka
▹ słuchanie i mówienie

❄ inne
▹ codzienne porządki
▹ codziennie czytać minimum rozdział książki
▹ codziennie wstawać i zasypiać o tej samej porze
▹ codziennie wychodzić na długi spacer
▹ nie zapominać o aparacie na noc


Wpisy będą codziennie. Myślę nad robieniem podsumowań może raz w tygodniu, by na bieżąco sprawdzać jak mi idzie oraz ewentualnie edytować/dodawać plany.
  • awatar figura marzeń jest w zasięgu możliwości: na czym polega omo?
  • awatar Bad Bunny: Powodzenia we wszystkich postawionych sobie celach! Powtórzę słowa ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ miejmy nadzieję, że choć niektóre dziewczyny dadzą się przekonać do normalnego jedzenia, dzięki temu, co same pokażemy! I...to nie ja na zdjęciu, chciałabym! haha :D Ja to bardziej z tych paszczurów xD
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Witam! :* dziękuję Ci za mile słowa :) cieszę się że i Ty postawiłaś na zdrowie! ;) coraz mniej tutaj takich osób... więcej odchudza się na drastycznych dietach lub na glodowkach :( Ale dobrze jest jest nas parę, może zmotywujemy pozostałe osoby do zdrowego odżywiania :) Ja zakupy robiłam w auchanie ale w simply też są te produkty na wagę :) powinni wprowadZić więcej takich sklepów gdzie można kupować zdrowe jedzenie na wagę :) skoro już bycie fit stało się modne :p Życzę powodzenia! :* dodaje do obserwowanych! ;) P.s jak się myje włosy tą metodą jaką napisałaś i cerę!? :D Może i ja spróbuję :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›